mobi facebook

Jak wybierać produkty z hipermarketu

Hipermarket

Od lat 90. XX wieku w Polsce pojawiły się sklepy wielkopowierzchniowe zwane potocznie hipermarketami. Ich plusem jest zgromadzenie dużej ilości produktów w jednym miejscu co ułatwia zakupy. Nie musimy więc odwiedzać kilku sklepów, aby zrobić większą ilość zakupów. Minusem jest to, ze w nadmiarze produktów można się "zgubić" i trudno o produkt odpowiedni dla naszego zdrowia. Jak pokazują rozdziały związane z czytaniem etykiet, produktów wątpliwej jakości nie brakuje na półkach. Zresztą producenci oraz handlowcy ze sklepów robią bardzo dużo, aby sprzedać trefnej jakości produkty.

Podstawą, o czym było już pisane wcześniej, jest czytanie etykiet. Zabezpiecza to przez zakupem niechcianych produktów posiadających nieodpowiedni skład, który nie koniecznie musi służyć naszemu zdrowiu lub jakości spożywanego produktu.

Jakich produktów nie kupować

Przede wszystkim należy wyeliminować ze swojej diety wszelkiego rodzaju produkty przetworzone bogate w cukry proste oraz tłuszcze trans. Czyli: herbatniki, krakersy, biszkopty (delicje), cukierki, ciasteczka, czekolady, płatki śniadaniowe, chipsy, produkty typu light, margaryny, nadmuchane pieczywa białe etc. Różnego rodzaju ciasteczka, galaretki, żelki, pianki mogą zawierać nawet 50-60% cukru. Czekolada gorzka w 30% składa się z cukru. Produkty śniadaniowe jak płatki, chrupki zawierają duże ilości cukrów prostych i oligosacharydów. Tak samo w produktach typu light tłuszcz jest zastępowany cukrem, co wzmaga tak naprawdę ich szkodliwość. Jest to związane z faktem, że tłuszcz należy zastąpić cukrem, gdyż w przeciwnym razie produkt przestanie mieć smak i nie będzie kupowany przez konsumenta. Duża ilość cukrów prostych w diecie powoduje przyrost masy w postaci tkanki tłuszczowej oraz zwiększa insulinooporność, prowadząc do cukrzycy.

Innym szkodliwym produktem są: kwas palmowy oraz tłuszcze trans. Kwas palmowy jest dodawany jako dodatek do wszystkich wyrobów czekoladowych. Tłuszcze trans znajdują się w margarynach, chipsach czy masach cukierniczych. Jest ich więcej w tzw. margarynach twardych stosowanych do wypieków, w margarynach do smarowania zaś stosuje się mniejsze jego ilości. Kwasy trans zwiększają natomiast stężenie frakcji cholesterolowej LDL oraz trójglicerydów. W efekcie zwiększa się ryzyko wystąpienia miażdżycy, co z kolei powoduje zawał serca lub udar mózgu.

Produkty pochodzenia zwierzęcego

Często na etykietach z cenami wędlin na stoisku nie widać ich składu, mimo że jego podawanie jest obowiązkiem sklepu. W takim przypadku należy poprosić sprzedawcę o pokazanie szynki w oryginalnym opakowaniu, aby móc przeanalizować jej skład. Domaganie się informacji o składzie wędliny jest przywilejem konsumenta. Innym zabiegiem stosowanym przez sklepy jest stosowanie odpowiedniego oświetlenia (różowego) co niestety fałszuje obraz mięsa, które wydaje się bardziej świeże niż w rzeczywistości. Nie mówiąc o tym, że mięso można odświeżać, stosując odpowiednie preparaty chemiczne (tzw. drugie i trzecie życie kurczaka). Najmniej bezpieczne jest kupowanie przyprawionego mięsa na grilla lub gotowych produktów.

Na etykietach niektórych produktów spożywczych można znaleźć informacje "produkt bez GMO", mimo że ciężko, aby mięso zawierało GMO. Prawdopodobnie chodzi o to, że zwierzęta z których pochodzą produkty wędliniarskie, nie były karmione paszami zawierającymi GMO. Kiedyś w telewizji nadawano reklamę jaj, gdzie kury były karmione paszą wolną od GMO, gdyż jak nam mówiła "wiejska baba" "to wbrew naturze". Wszystko ładnie, tylko problem polega na tym, że gdyby z opakowania wyjąć to jajko, to jego kod zaczynałby się cyfrą 3 - jest to chów klatkowy, czyli niezgodny z naturą. Przykład ten doskonale obrazuje, w jaki sposób producent może nas oszukać.

Innym problemem są ryby, gdyż nie wiemy, jakie były warunki ich hodowli, w związku z czym nie mamy pojęcia, ile zawierają w sobie metali ciężkich oraz pestycydów. Najlepiej kupować ryby w małych sklepach firmowych zajmujących się tylko tym asortymentem. Największą gwarancję zakupu ryb dobrej jakości daje nam pewność ryba złowiona na ocenianie, gdzie stężenie różnego rodzaju zanieczyszczeń jest małe. Ryby łowione w takich zamkniętych akwenach jak Bałtyk nie nadają się do spożycia, ze względu na duże stężenie trujących substancji.

Trochę o napojach

Wśród napojów również znajduje się dużo produktów wątpliwej jakości. Na pewno można kupować soki w kartonach, gdzie wyraźnie jest napisane słowo "sok". W myśl prawa sok nie może zawierać żadnych dodatków. Także wszelkiego rodzaju napisy na sokach "sok 100 %" są zabiegami czysto marketingowymi. Inna sytuacja ma się z napojami czy nektarami, gdyż tam zawartość soku może wahać się od 10 do 50 %. Reszta wypełniaczy to oczywiście woda, barwniki, no i cukier lub słodziki. Również w "sokach" butelkowych o objętości 300-350 ml często w składzie znajduje się dodatek cukru, a w niektórych na pierwszym miejscu jest woda (składnik którego jest najwięcej). W takim przypadku trudno mówić o prawdziwym soku. Najlepiej zatem kupować soki jednodniowe w małych szklanych butelkach lub w kartonach 2,5-5 l często z kranikiem u dołu na stoisku warzywno-owocowym.

Jakość niestety kosztuje

Niestety powiedzenie jakość kosztuje jest zgodne z prawdą. Często nie da się nabyć dobrego jakościowo jedzenia w niskiej cenie. Uskutecznienie produkcji przemysłowej spowodowało zwiększenie ilości towarów spożywczych w niskich cenach; niestety często kosztem niższej jakości. Od jakiegoś czasu istnieje obowiązek znakowania jajek, tak aby konsument był poinformowany w jaki sposób hodowano kurę, która te jajka zniosła. Najtańsze są jajka z hodowli wielkoprzemysłowej, gdzie kury zamyka się w klatkach na małej powierzchni (klasa 3); najdroższe - z chowu na wolnym wybiegu karmione paszą ekologiczną (klasa 0). Tak samo łosoś łowiony na środku Atlantyku jest droższy od łososia hodowlanego karmionego mączką rybno-roślinną. Jednak taki łosoś łowiony na pełnym morzu przedstawia większe wartości odżywcze niż ten hodowlany.

Marki własne sklepu

Wiele hipermarketów jak i mniejszych sklepów posiada własne marki produktów. Jeśli chodzi o suche sypkie produkty takie jak: kasze, ryże, makarony razowe można je bez problemów kupować i nie obawiać się o ich złą jakość. Gorzej morze być z innymi produktami. Np. łosoś marki własnej sklepu jest pozyskiwany z mniej wartościowej części ciała, przez co ma gorsze walory zdrowotne. Różnego rodzaju konserwy oraz produkty przetworzone mogą zawierać zamienniki gorszej jakości niż ich odpowiedniki znanych marek. Nie wszystkie przetworzone produkty muszą jednak zawierać składniki gorszej jakości. Często duże firmy wykorzystują te same linie produkcyjne do produkcji swojej własnej marki oraz marki sieci sklepu. Niższa cena jest związana z wyprodukowaniem dla dużego odbiorcy znacznie większej partii danego produktu niż pod własna marką. W taki sposób firma produkcyjna może zejść z marży na zarobku od sztuki danego towaru.

Literatura

1. http://yamba.pl/2017/07/15/9-sztuczek-aby-wybrac-najlepsze-produkty-supermarkecie/
2.
3.

Źródła internetowe

1. Film Tania żywność, czy to możliwe? Pallas televisione. 2013

Zdjęcia

1. https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/AAtgyKu.img?h=416&w=624&m=6&q=60&o=f&l=
2. http://www.kirwenssupermarket.com/Meat%20Long.jpg?0.6159068724228771